... w natłoku informacji przepalają nam się styki powoli...
...skąd wiadomo, co czytać, kogo słuchać...
...skąd wziąć na wszystko czas...

Thursday, December 10, 2009

Pytania...

Czy to, że słucham wiadomości o 19:30 i czytam Onet, to wystarczy, aby wiedzieć co się dzieje na świecie?

Czy zostawienie wszystkiego samemu sobie i zanegowanie tego, że coś może stać się ze światem który znam, wystarczy, aby poczuć się bezpiecznie i zapewni to, że świat taki własnie, nadal będzie istnieć?

Czy ułożenie sobie wszystkiego w głowie i ignorowanie informacji, które chcą zburzyć ten porządek sprawia, że mam lepsze samopoczucie?

Czy uznawanie mainstreamu mi wystarcza?

Czy to, że o czymś nie słyszałem oznacza, że to nie może być istotne, bo jeśli by to było istotne to wszyscy by o tym mówili?



Czy zadajesz sobie takie pytania?

Czy się boisz?... pytanie ostateczne brzmi... czego się boisz?




No comments:

Post a Comment